Felietony

Pojutrze

18-04-2007, kategoria: Felietony, dodał: Adam Szulczewski
Pojutrze - felieton Michała SzulczewskiegoTym razem Michał Szulczewski zabierze Was w krótką podróż wzdłuż wąskiej ulicy wspomnień, której koniec – jak zwykle – jest tajemnicą dnia jutrzejszego. Ale, by wystrzec się kilogramów patosu, zahacza też o sprawy mniej, lub bardziej ulotnie teraźniejsze. Zapraszamy do lektury.

Kwiecień jak maj

Mamy wiosnę! I to wiosnę pełną gębą, świat przybrał – miłe dla oczu – różnorakie odcienie zieleni. Wszystko budzi się do życia (o biologiczne konkrety myślę, że wiecie do kogo się zgłosić ;) czas więc pomyśleć o jak najlepszym zagospodarowaniu wolnego czasu, którego mamy coraz więcej (komu przypomniała się „słynna” TEY-owska sonda, ten ma u mnie plusika). A będzie jeszcze więcej, bo wielkimi krokami zbliża się – ukochany przez wszystkich – długi majowy weekend, a nawet dwa weekendy. Co mam na myśli? Rzut oka na kalendarz i już można śmiać się pod nosem z własnego szczęścia, bo oto okazuje się, że dla dobrego stratega, długi „weekend” trwać będzie aż 9 dni.

Poskakać z wiewiórkami po szyszkach

Cóż więc robić? Po pierwsze – za wszelką cenę starajmy się odciągnąć dzieci od telewizorów i monitorów ich komputerów (no chyba, że piszą felieton dla rzepińskiej puszczy :) nie chcemy przecież pójść w ślady amerykańskiego społeczeństwa. Po drugie – sami starajmy się aktywnie spędzać wolny czas (tu autor korzy się, uderza w pierś i obiecuje poprawę). Tras rowerowych u nas – wbrew pozorom – dziesiątki kilometrów, jezior również jest sporo (choć na kąpiel jeszcze chyba za wcześnie, ale już sam widok wody połyskującej słońcem nastraja optymistycznie). Brakuje może tylko – zgodnie z duchem czasu – skate-parku, ale przyszłość w tej – i wielu innych kwestiach – jest raczej przychylnie dla nas nastawiona. Po trzecie i ostatnie – jeśli ktoś woli mniej aktywny wypoczynek, to spacer po starym mieście, bądź wśród eksplodującej optymizmem przyrody jest jak najbardziej wskazany.

Teraz będę już szczery

Dlaczego właściwie te powyższe frazesy są dla oka i duszy takie przyjemne? No cóż... jeśli ktoś kiedyś odwiedzi Poznań, to już po chwili przekona się, że jest to miasto „zalane” betonem, jest może kilka jaśniejszych (czy może raczej zieleńszych) miejsc, lecz porównanie (pod tym względem) z Rzepinem, to jakby zestawić rosnącą trawkę w szczelinach między płytami chodnika, z urodą rosnących w słońcu brzóz – oślepiających swoją czystością. Chyba nie muszę dodawać, który z tych obrazów przyjemniej łechce wyobraźnię?

Słowo wstępu do zakończenia

Zakończyć ten krótki tekst pragnę wierszydłem mojego autorstwa. Mniej wrażliwi czytelnicy mogą czuć niesmak, ale proszę o odrobinę chociaż wyrozumiałości – wszak amatorowi wolno (za młodu) popełniać nawet największe odchylenia ;)

Rzepiński sybonizm

Te uliczki brukiem od oczu spopielałe,
niosą nam cierpiące - mdłe czasem - garnitury.
A wyrasta wkoło - tak drobne – niewidzialne,
dobro – pod postacią dnia, wiosny partytury.

Rzepin – tłok zieleni i lepkie pajęczyny,
most – Ilanka ledwo i pewnie poklaskuje.
Dalej też trzymają, czczej lipy przestrzeliny
dłoń polany – jeszcze ją ujrzę – obiecuję!

Michał Szulczewski, 18 kwietnia 2007 r.

Drukuj, Wracaj



Komentarze ( 5 ) :

Dodaj/Pokaż komentarze

  • Dnia 28-04-2007 20:12 napisał(a): :D

    Ciekawe spostrzeżenie odnoscnie Poznania. Osobiście bardzo podoba mi się to miasto, w którym zieleni wbrew pozorom nie brakuje. Może to przez te "duże" budynki, których nie ma w Rzepine ;)Polecam Kiekrz :)zadziwiająco zielony Poznań. ;D

  • Dnia 24-04-2007 10:30 napisał(a): Zainteresowana

    Powiedzmy, że wybrnął Pan Felietonista (żeby nie powiedzieć Feltonista... :P)- krótko, acz treściwie. Dziękuję uprzejmie za pofatygowanie się i z niecierpiliwością czekam na Pański kolejny felieton- tylko może już mimo wszystko bez sybonizmu... :)
    Pozdrawiam równie gorąco... :D :*

  • Dnia 21-04-2007 15:29 napisał(a): Michał Szulczewski

    Zainteresowana
    Sybonizm to takie połączenie sylabizmu z sylabotonizmem :) wybrnąłem? ;) pozdrawiam ciepło (wręcz gorąco) :*

  • Dnia 20-04-2007 14:34 napisał(a): p

    Fajny tekst, ciekawe wierszydlo. Co do Poznania, polecam Park Solecki, Malte, Kiekrz, Cytadele - zielono, kolorowo, troszke betonowo.

  • Dnia 20-04-2007 12:06 napisał(a): Zainteresowana

    Pan Felietonista jak zwykle się spisał- miło móc przeczytać coś tak lekkiego, wdzięcznego i interesującego zarazem. Mam tylko jedno pytanie (jak zapewne wielu innych głęboko zainteresowanych Czytelników…): czymże jest ów „sybonizm”? Oczywiście, rozumiem- neologizm itd., itp., ale może zechciałby się Pan Felietonista pofatygować i wyjaśnić szerzej. Byłabym szalenie wdzięczna.
    Pozdrawiam.
    PS Gratuluję naprawdę dobrej strony.

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)

Komentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.

Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.

Przeszukaj nas!

Wpisz szukaną frazę: