Felietony

W poszukiwaniu sekretu zdrowia

15-01-2010 , kategoria: Zdrowy styl życia, dodał: Adam Szulczewski, Liczba odsłon: 907

W poszukiwaniu sekretu zdrowia Tym felietonem kontynuujemy poszukiwanie tajemnic zdrowia. Dzisiaj poszukamy ich w najbardziej „tajemniczym” miejscu - w umyśle. A więc do dzieła!

 

  • Poszukujesz cudownego sposobu, który pozwoli poczuć się zdrowszym od razu, bez ćwiczeń, diety, porzucania palenia?
  • Chętnie byś użył/użyła jakiegoś magicznego zaklęcia przy pomocy, którego pozbyłbyś się/pozbyła bólu głowy, zmęczenia, nadwagi?
  • Czyż to nie byłoby cudownie poprzez jedno kliknięcie – tak jak w komputerze, przekształcić swoje ciało w takie, jakie podziwiasz w kolorowych magazynach u gwiazd sportu lub modelek?
  • Czy poszukiwanie zdrowia łączy się z odkrywaniem jakiejś wielkiej tajemnicy?
  • Czy są ludzie, którzy taką „tajemną wiedzę” posiadają?
  • Czy chciałbyś/chciałabyś wiedzieć co sprawia, że ktoś jest zdrowy i odnosi przy tym sukcesy w innych dziedzinach życia? Co sprawia, że te dobra ciebie omijają?

Wiele tych marzeń może się spełnić, oczywiście nie przy pomocy magii i innych cudów, ale twoich własnych decyzji. Postawmy w takim razie jeszcze jedno pytanie:

Czy jest coś co możesz zrobić w jednej chwili i zmienić swoje życie? Dokonać takiej zmiany, która pozwoli uzyskać zdrowie ciała, spokój umysłu, poprawić relacje z innymi ludźmi, uwierzyć w swoje możliwości?

Jest taka zmiana, którą powinieneś/powinnaś w swoim życiu przeprowadzić, by wejść na tory zdrowego stylu życia. Jeśli tylko chcesz możesz to zrobić.

Jako ludzie mamy dwie nogi, ręce, oczy, uszy. W tym się niewiele różnimy. Czym różnimy się najbardziej? Sposobem myślenia.

JEŚLI POTRZEBUJESZ COŚ W SWOIM ŻYCIU ZMIENIĆ, TO
ZMIEŃ SPOSÓB MYŚLENIA, A ZMIENISZ WSZYSTKO.

Rozpoczynając rozmowę o naszym sposobie myślenia, wchodzimy w temat, który jest rzeką, jest morzem, jest oceanem. Są tu sprawy ciała, umysłu i sprawy duchowe. Jest psychologia, medycyna, filozofia, religia i w zasadzie każda nauka.

Co może zmienić myślenie w naszym życiu?
Myślenie może zmienić stan w jakim się znajdujesz. Może zmienić przekonania, którymi teraz się kierujesz na inne. Możesz zamienić jedne emocje, np. strach, stres, frustrację, złość, gniew, nudę, przygnębienie, nienawiść, na inne np.: na radość, entuzjazm, śmiech, szczęście, miłość.

Każda myśl w twojej głowie może powodować albo stres albo rozluźnienie. Każda myśl może być przyczyną smutku lub radości, pozytywnej lub negatywnej emocji, dobrego samopoczucia lub depresji. Idąc dalej można powiedzieć: każda myśl może być przyczyną zdrowia lub choroby.

Jeśli masz nadciśnienie, nadwagę, bolące kolana, wrzody żołądka, alergię, często się przeziębiasz, cierpisz z powodu stresów, to jest to wynik twojego sposobu myślenia. Tylko ty odpowiadasz za swoje zdrowie. Mogłeś/mogłaś to zmienić, zapobiec, ale nie zrobiłeś/nie zrobiłaś tego. Nie obciążaj w takim razie służby zdrowia, genów, środowiska.

Mam dla ciebie jednak dobrą wiadomość - nadal możesz to zmienić!

Jakie czynniki wpływają na sposób naszego myślenia?
Wiara, doświadczenie, przekonania, słowa, gesty i przykład innych ludzi, wiedza, literatura i wiele innych.

A teraz kilka przykładów ilustrujących przedmiot naszej dyskusji. Zorientujesz się, że taka sama sytuacja u różnych osób powoduje zupełnie inne oceny, inne działanie, inne skutki. Wyobraź siebie w takiej lub podobnej sytuacji i podejmij decyzję, do jakiej grupy ludzi możesz siebie zaliczyć:

  • do optymistów czy pesymistów,
  • ludzi wierzących w siebie i swoje możliwości, czy też raczej do ludzi małej wiary,
  • do ludzi ambitnych, poszukujących dla siebie nowych możliwości, czy też do tych, którzy nie pragną zmian, poszukują raczej ciepłego gniazdka w którym można „przeczekać burzę zwaną życiem”.

Popatrz, posłuchaj, poczuj jak inni odbierają te same wydarzenia, jak oceniają siebie w podobnych życiowych momentach. Opowiedz się po którejś ze stron, zadaj sobie pytanie, co ty byś zrobił/zrobiła, jakbyś się zachował/zachowała, jakie byłyby twoje myśli, uczucia.

Oto te przykłady:

  • Pewien wielki przedsiębiorca w branży obuwniczej wysłał dwóch ludzi by ocenili, jakie korzyści mogłaby osiągnąć firma wchodząc ze swoją ofertą na rynki afrykańskie. Po pewnym czasie obaj wrócili. Oto relacja pierwszego z nich:

- Szefie! Tragedia. Nie sprzedamy tam żadnej pary butów, bo tam wszyscy chodzą boso.
A teraz wysłuchajmy drugiej relacji:
- Szefie! Wspaniale! Fantastycznie! Zarobimy fortunę! Wszyscy tam potrzebują butów, bo wszyscy chodzą boso.

  • Dwie kobiety tego samego dnia obchodziły swoje siedemdziesiąte urodziny. W dniu jubileuszu, po zdmuchnięciu świec, paniom zebrało się na rozmowę. Jedna z nich podsumowała swoje życie i powiedziała:

- Wiesz co, już swoje przeżyłyśmy, mój organizm zaczyna się psuć, czas załatwić pewne sprawy, bo nie znamy dnia ani godziny.
Druga jej odpowiedziała:
- Wiesz co, czas zacząć żyć. Możemy jeszcze wiele zdziałać, bo nieważne, ile się ma lat, ważne w co się wierzy. Zawsze marzyłam o wysokogórskich wspinaczkach. Czas to marzenie zrealizować!
Pierwsza po kilku latach zmarła. Druga zdobyła wiele spośród najwyższych szczytów świata. W wieku 95 lat Hulda Crooks zdobyła Fudżi, stając się najstarszą kobietą świata, której się to udało*.

  • „Ojciec miał dwóch synów, których różniło w dacie urodzenia 11 miesięcy. Jeden z synów poszedł w ślady ojca i trafił do więzienia za usiłowanie zabójstwa, drugi jest zupełnie inny, ma szczęśliwą rodzinę, ma wielkie sukcesy w biznesie, jest zdrowy, nigdy nie brał narkotyków tak jak jego brat i ojciec.

Obydwu braciom zadano to samo pytanie: Dlaczego twoje życie potoczyło się w taki sposób?
U obu odpowiedź była identyczna: „A kimże mógłbym się stać, skoro wychowywał mnie taki, a nie inny ojciec?”*

  • John Foppe, podobnie jak miliony ludzi na świecie ukończył wyższe studia, prowadzi samochód. Potrafi też rysować i malować - jak wielu innych ludzi. To co go odróżnia od sporej części ludzi, to to, że rozwija swój biznes. Jeszcze bardziej odróżnia go od innych to, że jest bardzo znanym mówcą motywacyjnym, który często przemawia do polityków i wielkich biznesmenów. Jednak najbardziej go odróżnia od innych to, że John nie ma... rąk.

John, w przeciwieństwie do wielu ludzi, nie przejmuje się tym, czego nie ma, lecz cieszy się tym co ma. Robi jeszcze jedną rzecz, która odróżnia go od innych. Przekonuje innych, inspirując własnym przykładem, by również rozwijali wiarę w siebie, używając najlepiej jak potrafią, tego co mają.**

A ty?
Masz dwie ręce i wszystkie pozostałe części na swoim miejscu. Czego ci w takim razie brakuje? Czym się różnisz od Johna, od Huldy Crooks i od wielu innych?
Czyżby tylko sposobem myślenia? Czy chcesz, czy potrafisz im dorównać?

Nie środowisko, nie wydarzenia w naszym życiu, ale znaczenie jakie nadajemy tym wydarzeniom decyduje o tym, kim jesteśmy dziś i kim staniemy się jutro. Zig Ziglar

Jesteś optymistą czy pesymistą?

Pesymista nie wierzy w świat, ludzi, lepszą przyszłość, ale także w swoją przyszłość, w swoje możliwości. Jest skłonny do czarnowidztwa, beznadziei. Dostrzega przede wszystkim złe strony życia. Pesymiści nie wierzą też w możliwość pozytywnych zmian w swoim życiu.

Pesymizm to sposób myślenia. Z tego sposobu myślenia wynikają określone konsekwencje: mniej wśród pesymistów ludzi majętnych, za to więcej alkoholików, ośmiokrotnie więcej ludzi cierpiących na depresję. Pesymiści znacznie krócej żyją, mają zdecydowanie gorsze zdrowie i zdecydowanie gorsze relacje z innymi ludźmi. Po rozmowie z pesymistą również ty czujesz się na pewno gorzej.

Wśród najbogatszych ludzi świata, najlepszych sportowców, najlepszych artystów, naukowców, wynalazców zdecydowana większość to optymiści.

Wydawałoby się, że te wiadomości są zdecydowanie mało „optymistyczne” - szczególnie dla pesymistów.

Ale okazuje się, że optymizmu można się nauczyć.

W jaki sposób? Martin Seligman autor książki „Prawdziwe szczęście” proponuje uczyć się optymizmu poprzez „kwestionowanie myśli katastroficznych”. Kolejnych kilka sposobów poznasz w następnych odcinkach.

Zdrowie a sposób myślenia.

Dlaczego o tym mówię, przecież w tej rubryce zajmujemy się zdrowym stylem życia, a nie zgłębianiem tajemnic medycyny i psychologii. Mówię to po to, by pokazać jak ważny jest umysł i jak ważne jest korzystanie z jego możliwości, by zyskiwać na zdrowiu, witalności, dobrym samopoczuciu, by dzięki zdrowiu móc realizować życiowe cele, osiągać sukcesy.

Sposób myślenia przynoszący zdrowie jest jednym z elementów zdrowego stylu życia, jest najważniejszym jego elementem.

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z siły jaką dysponują. By to zrozumieć, zobaczmy jak funkcjonuje człowiek jako całość.

  • Masz ciało i umysł, a w umyśle świadomość, przy pomocy, której analizujesz, pamiętasz, podejmujesz decyzje, wyciągasz wnioski, uczysz się, itd.
  • Ale masz też podświadomość, która steruje oddychaniem, biciem serca, procesami chemicznymi zachodzącymi w całym organizmie, wydzielaniem hormonów, przemianą materii, itd. Obie te sfery (świadomość i podświadomość) są ze sobą powiązane i wzajemnie na siebie wpływają.

By zrozumieć jak działa podświadomość zróbmy doświadczenie.
Wyobraź sobie, że bierzesz do ręki cytrynę, chwytasz nóż, obierasz ją ze skórki, przekrajasz, unosisz do góry i wyciskasz sok prosto do ust. Wyobraź sobie jak ten sok kapie ci na język. I co czujesz? Co zauważasz? Co się stało? Wydziela się ślina, być może zaczęły się wydzielać również soki trawienne w twoim żołądku. Dlaczego? Przecież nie jesz cytryny. Cytryna była „tylko” w twojej wyobraźni, natomiast reakcje w organizmie to fakty.

Z drugiej strony, bywa też tak, że czegoś nie chcesz, a mimo to twoja podświadomość realizuje to negatywne polecenie. Przykładem, który ilustruje ten mechanizm jest przykład z różami: zamknij oczy i postaraj się przez dziesięć sekund nie myśleć o czerwonych różach. Tylko nie myśl o czerwonych różach. ... osiem, dziewięć, dziesięć. Na pewno nie pomylę się, jeśli ci powiem, że myślałeś przez te 10 sekund właśnie o różach i na dodatek czerwonych. Ten mechanizm działa w każdym wypadku, kiedy czegoś nie chcesz, czegoś się boisz, bo właśnie na tym koncentrujesz swoją uwagę. Nie chcesz chorować, a chorujesz. Słyszałeś na pewno o lekarskich pomyłkach, kiedy zupełnie zdrowym ludziom zapowiedziano pół roku życia z powodu śmiertelnej choroby. Te osoby faktycznie przeżyły tylko pół roku, bo skoncentrowały swoją uwagę na chorobie.

Dlatego od początku cyklu felietonów radzę ci: koncentruj się na zdrowiu.

Kolejny przykład. Jak poczułbyś się, gdyby ktoś ci powiedział: „Powiem ci coś, tylko się nie denerwuj!” U wielu osób (być może i u ciebie), takie sformułowanie spowoduje, iż obleją się potem, ugną się pod nimi nogi. W drastycznych przypadkach zdarzyć się może zawał. Pomyśl! Było to tylko kilka słów, a w twojej głowie już toczy się wielka wojna myśli, czarne scenariusze, buzujące hormony, uwalnianie glikogenu z wątroby do mięśni, reakcje biochemiczne w komórkach. Jedno zdanie a tyle zamieszania. Ile złego może się wydarzyć w twoim organizmie, jeśli takie myśli będą się pojawiać w twojej głowie zbyt często?

Czyli wiele rzeczy, które dzieją się w twoim organizmie, dzieje się - bo tak chcesz, albo dzieją się bez udziału twojej woli, ale jednak z twojej przyczyny. Masz wpływ na swoje zachowania, emocje, wypowiadane słowa, ale masz też wpływ na to co się dzieje wewnątrz twojego organizmu, i to nawet na poziomie komórkowym, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę.

Wiemy, że stan naszej psychiki ma wielki wpływ na nasze ciało. Łatwo to sprawdzić na podstawie śledzenia historii chorób innych ludzi z naszego otoczenia. Często obserwujemy jak nagle zaczynają chorować osoby, które straciły kogoś bliskiego, przeszły na emeryturę, zostały zwolnione z pracy, przeżyły zawód miłosny, zostały zdradzone, oszukane. Pojawia się u nich przygnębienie, apatia, złe myśli, depresja, brak aktywności. W efekcie złego stanu psychiki szybko dopadają ich choroby. Obserwujemy też sytuacje odwrotne, kiedy to pozytywne myślenie, mobilizacja, prowadzi do samo-uleczenia się nawet z najgroźniejszych chorób.

Każdy człowiek może sprawdzić na sobie, jak łatwo poprzez odpowiednie myśli, wpływać na reakcje organizmu. Myślenie o lodzie i śniegu latem, może przyprawić nas o gęsią skórkę i odwrotnie, gdy jest nam zimno, obraz słonecznej plaży w naszej wyobraźni, spowoduje odczucie przyjemnego ciepła. Taki trening ukierunkowywania myśli, możemy wykorzystać do doskonalenia swojego mózgu, tak by pracował z pożytkiem dla zdrowia całego ciała.

Czy wszyscy ludzie są w stanie tak używać swojego umysłu, by osiągać zdrowie na długie lata?
Nie wszyscy. Naprawdę niewielu ludzi jest w stanie to zrobić.

Dlaczego? Bo jest to trudne. Potrzebnych jest parę cech, takich jak wytrwałość, cierpliwość, wiara, determinacja, umiejętność koncentracji. Wymaga to wiedzy, zrozumienia potrzeby dokonania zmian, chęci ich przeprowadzenia, decyzji, konsekwencji, determinacji oraz silnej motywacji. Zaś motywacja jest wynikiem wyraźnie sprecyzowanych, odpowiednio wielkich celów. A końcowy sukces może stać się tylko efektem wysiłku mentalnego i fizycznego.

Wiele osób zdobywa wiedzę, czyta książki, felietony, wierzy w zawarte tam treści, ale... Pojawia się „ale”. Dlaczego? Ponieważ wielu ludzi nie docenia szczegółów. Nie wykonuje ćwiczeń zawartych w książkach, opuszcza niektóre fragmenty. Niektórzy sądzą, że wszystko już wiedzą, tymczasem liczą się szczegóły. Niektórzy robią wiele, nawet bardzo dużo, nie doceniają „jedynie” możliwości tkwiących w umyśle. Chcąc się odchudzić, zdobyć sprawność i zdrowie katują ciało. Nie zawsze przynosi to dobre rezultaty. Ludzkie ciało ma wielkie możliwości, te możliwości stają się o wiele większe, gdy zostaną wsparte motywacją, wiarą, determinacją, wytrwałością, a to wszystko zależy od umysłu. To ciało ma jednak ograniczenia. Takich ograniczeń umysł już nie ma. By wykorzystać jego wielkie możliwości potrzeba wielkiej „pracy” - pokonania własnej słabości, pesymizmu, negatywnych przekonań, braku wiary, dokonania zmiany sposobu myślenia. Jest to trudne.

Jest to trudne, ale nie aż tak trudne, by większość ludzi nie była w stanie spełnić tych wymagań.

Czyli możesz zapobiec chorobom lub je wyleczyć podejmując działanie, ćwicząc, hartując się, prawidłowo się odżywiając, dostarczając do organizmu brakujących mu składników w postaci suplementów, ale przede wszystkim zmieniając sposób myślenia, korzystając z medytacji, wprzęgając w te zmiany świadomy i podświadomy umysł. Właśnie sposób myślenia, możliwości ludzkiego umysłu są w stanie sprawić, że każda choroba, każde zaburzenie czynności może zostać naprawione, może zostać uleczone od wewnątrz. Nasz umysł jest w stanie kontrolować i zmieniać biochemię naszych komórek, naprawiać wzrok, przywrócić władzę w sparaliżowanych częściach ciała, pozbyć się komórek nowotworowych, nawet zmieniać kolor oczu, rysy twarzy, odmłodzić się.

Zależnościami między umysłem i ciałem zajmuje się psychoneuroimmunologia. Nauka ta udowadnia, że równie ważną - nawet ważniejszą rzeczą - jak lekarstwa, jak samo leczenie są nasze przekonania. Takie wnioski po dłuższych badaniach wysnuli naukowcy na Uniwersytecie Harvarda. Dowodzi to jak ważną jest wiara w wyzdrowienie, jak ważny jest sposób myślenia.

Zmieńmy zatem sposób myślenia, a zmienimy wiele, zmienimy wszystko.

Zanim skończymy, krótki tekst pokazujący jak ważna jest rzecz o której mówimy. Posłuchaj!
Naukowcy udowodnili niezbicie, że powierzchnia skrzydeł trzmiela jest kilkakrotnie za mała, by mógł on latać. Dlaczego więc jednak trzmiele latają? Ponieważ one o tych faktach naukowych nie wiedzą.
Czasami wydaje się, że ludzie, którzy są kompletnymi ignorantami (wszyscy badacze byli ignorantami, zanim metodą prób i błędów, poprzez studia i doświadczenie, nie zdobyli wiedzy) osiągają znacznie więcej, niż ci posiadający wielką wiedzę. Dlaczego? Bo myślą jak trzmiele. Nie wiedzą, że czegoś nie mogą, więc to robią.

"Cokolwiek umysł ludzki jest w stanie wymyślić i w co uwierzyć, może też osiągnąć.” Napoleon Hill

Wniosek: to sposób myślenia decyduje o wszystkim. Niekoniecznie wielka wiedza, niekoniecznie talenty, niekoniecznie wiele innych przymiotów, tylko sposób myślenia, powoduje, że uzyskujesz dobre albo złe wyniki.

Twoje zdrowie w wielkim, w decydującym stopniu jest uzależnione od twojego sposobu myślenia.

W następnych felietonach opowiem jak zmienić sposób myślenia.

I już troszeczkę z innej beczki.

Jeśli będziesz wprowadzać swoje ciało w stan przyjemności poprzez ćwiczenia, to pozwoli ci ono wpływać pozytywnie na twój sposób myślenia. Czyli zdrowy styl życia zmienia twój sposób myślenia, a to zmienia twoje życie na lepsze. Przemyśl to również.

Piotr Kiewra

Fragmenty tekstu opracowane na podstawie:
*Anthony Robbins „Obudź w sobie olbrzyma”
**Zig Ziglar „Ponad szczytem”.

Fot. Mike Licht

Drukuj, Wracaj

Oceń newsa:

***** Ilość głosów: 7
0: 1: 2: 3: 4: 5:

Komentarze ( 9 ) :

Dodaj/Pokaż komentarze
  • Dnia 19-01-2010 o 18:40 napisał(a): Piotr Kiewra (IP: 79.191.112.*)
    Bardzo się cieszę, że sprowokowany przeze mnie temat dotyczący wpływu sposobu myślenia na zdrowie cieszy się zainteresowaniem czytelników.

    Chciałbym znowu kilka "groszy" tutaj wrzucić.
    Otóż jeśli chodzi o podróż na księżyc i marsze po wodzie, to należy faktycznie potraktować to jako „połączone działania nauki i techniki” (myślę, że gdyby komuś to było potrzebne, to skonstruowanie sandałów przeznaczonych do marszów po wodzie byłoby na pewno zadaniem mniej skomplikowanym niż konstrukcja rakiety). Myślę iż nie należałoby tak do końca odrzucać możliwości chodzenia po wodzie, ponieważ dla części ludzi jest znany przynajmniej jeden przykład takich marszów opisany w Piśmie Świętym. Ja należę do ludzi, którzy wierzą w to co jest tam napisane.
    Natomiast co do tezy, iż „myśl nie ma mocy sprawczej” zdania są podzielone. Może dla sporej części ludzi nauki jest to teza prawdziwa, ale dla innej części, np. dla fizyków kwantowych ta teza jest nieprawdziwa. Przypuśćmy, że zgadzam się co do tego, iż w świecie fizycznym ta teza jest prawdziwa, natomiast w świecie duchowym, umysłu i emocji, ta teza jest już nieprawdziwa. Potwierdzą to psycholodzy, psychiatrzy, część lekarzy, duchowni, itd. Nie muszę tego udowadniać, bo w innym przypadku istnienie tych profesji i powołań byłoby bezprzedmiotowe. Zresztą czymże jest jest system oświatowy jak nie systemem służącym do zmieniania sposobu myślenia, gdyby nie wiara iż ten system nie ma mocy sprawczej by cokolwiek zmienić, na pewno by nie łożono na niego takiej forsy.
    Wbrew pozorom potwierdza to też przykład z wrzodami żołądka, bo jednak mają je w większości ludzie żyjący w ciągłym stresie, a stresy obniżają odporność organizmu. Bakteria wywołująca wrzody żołądka występuje prawie we wszystkich organizmach, również u dzieci, a schorzenie w większości u tych zestresowanych. Co by nie mówić, to sposób myślenia ma wielki wpływ na nasze zdrowie, będę to udowadniał również w kilku następnych odcinkach.

    Pozdrawiam Piotr Kiewra
  • Dnia 19-01-2010 o 14:32 napisał(a): Marcus (IP: 79.162.126.*)
    @Michau

    Oczywiscie,ze nie mowimy tu o cudach bo to jest niezgodne z prawami fizyki jak sam zaznaczyles. Rowniez stwierdziles,ze mysl nie ma mocy sprawczej - tutaj rowniez masz racje. Ale to wlasnie umysl motywuje i pomaga we wszystkim. To on pozwala na koncentracje w danej chwili i pomaga w wykonaniu czynnosci.

    Taki przyklad :
    Biegne na 100m zamiast sie koncentrowac mysle sobie o np nowym modelu audi/bmw itp i mam nastawienie,ze nie uda mi sie dobiec jako pierwszy... uda mi sie ?

    Czy moze biegnac na 100m koncentrujac sie na biegu,prawidlowym oddychaniu i mysli,ze uda mi sie dobiec jako pierwszy?

    W ktorym z tych przypadkow mam wieksze powodzenie ?

    Piszac o tym,ze ludzki umysl nie ma ograczniczen lecz tylko cialo mialem na mysli to,ze motywacja,wiara w siebie i optymizm zdzialaja wszystko (w granicach zdrowego rozsadku i NIE lamiac praw fizyki).Gdybys mial ochote porozmawiac Michau to zapraszam na gg/skype (daj znac to podam nr)

    PS. Od jakiego czasu cwicze parkour (zapraszam do wikipedii i leparkour.pl) i gdyby nie umysl i wiara to watpie w jakiekolwiek postepy. Tak wiec nadal trzymam sie teorii,iz ludzki umysl nie ma ograniczen.

    pozdrawiam
  • Dnia 19-01-2010 o 00:21 napisał(a): Michau (IP: 79.184.34.*)
    Oczywiście również serdecznie pozdrawiam panie Piotrze.
  • Dnia 19-01-2010 o 00:08 napisał(a): Michau (IP: 79.184.34.*)
    Człowiek na księżycu: czyżby cud? raczej realne osiągnięcie, to efekt połączonego działania nauki i techniki. Nie sądzę żeby chodzenie po wodzie (dosłownie) było pryszczem w porównaniu z tym -- jest niemożliwe, bo niezgodne z fizyką (choć sam nigdy nie próbowałem eksperymentować w tej dziedzinie, mea culpa). Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy: w większości przypadków, ca. 80-90% to zakażenie bakteryjne Helicobacter pylori (U Marshalla po drinku z H. pyroli rozwinęła się ch.w. z której się później wyleczył, a jeszcze później dostał za to Nobla). O cudach chętnie podyskutuję. Krótko: jeśli zdefiniujemy jako zaprzeczenie/wyjątek od praw natury, to racjonalne myślenie je wyklucza. I marzycielsko: rzeczywistość jest wystarczająco cudowna żeby uciekać się do nadprzyrodzoności.
  • Dnia 18-01-2010 o 23:37 napisał(a): Piotr Kiewra (IP: 83.23.11.*)
    Oj nie docenia Pan Michau umysłu, oj nie docenia. Ze swojej strony odpowiedzieć mogę pytaniem: Dzięki czemu człowiek wylądował na księżycu? Chodzenie po wodzie to pryszcz w porównaniu z tym.Faktycznie na początku jest wyobrażenie, wizja, później zaczyna się reszta. Następna rzecz. Osiągnięcia dzisiejszej nauki to następny pryszcz w porównaniu z potencjałem umysłu.I jeszcze jedno pytanie: Co w takim razie jest przyczyną wrzodów żołądka?
    O "cudach" też bym podyskutował.

    Pozdrawiam i dziękuje za głos w dyskusji: Piotr Kiewra
  • Dnia 18-01-2010 o 10:59 napisał(a): Michau (IP: 79.184.32.*)
    [Wtrącę się] Marcus: ludzki umysł nie umożliwia osiągnięcia wszystkiego, a jedynie WYOBRAŻENIE sobie wszystkiego, znacznie go przeceniasz -- myśl nie ma mocy sprawczej, motywuje jedynie do działania lub jego zaniechania, a to ma wpływ na somę. I druga zasada którą tu można zastosować to prawo minimum: najbardziej ograniczający czynnik ogranicza cały proces -- a więc odnosząc to do tego, o czym tu mowa: to ciało najbardziej właśnie ogranicza. Ograniczeń ciała/przyrody całkowicie nie przeskoczysz, cudów NIE MA. "Chciałbym chodzić po wodzie, ale nie jest to możliwe, nawet jeśli w to uwierzę i będę mocno do tego dążył. Umysł ciała tu nie pokona. Cały dinks w stawianiu sobie realnych celów. Wbrew temu co pisze p. Piotr, nie uważam żeby choroby typu alergia czy wrzody żołądka były spowodowane "złym sposobem myślenia". Dla mnie to nie racjonalne stwierdzenia, a bardziej pseudonauka, kabała.
  • Dnia 18-01-2010 o 02:58 napisał(a): Marcus (IP: 91.94.126.*)
    Panowanie nad swoimi myslami przynosci korzysci w kazdym aspekcie zycia. Zlych nawykow faktycznie trudno sie pozbyc,ale przy odrobinie cierpliwosci i checi mozna dokonac wszystkiego.

    Dzieki ludzkiemu umyslowi jestesmy osiagnac doslownie wszystko. Umysl czlowieka nie ma ograniczen,lecz jedynie cialo...

    Artykuly sa bardzo pomocne. Jednak zrodlem mojej wiedzy jest raczej 'wujek google'... trzeba bedzie sprawdzic pozycje podawane w artykulach.
  • Dnia 17-01-2010 o 23:27 napisał(a): Tomasz (IP: 83.20.202.*)
    Panowanie nad swoimi myślami, to panowanie nad sobą, nad swoim życiem, tylko tak ciężko oduczyć się tych złych nawyków :)). Na szczęście takie artykuły i przytaczane tu książki podnoszą wiarę w sens dokonywania w sobie zmian. Pozdrawiam
  • Dnia 15-01-2010 o 16:44 napisał(a): Marcus (IP: 91.94.220.*)
    Genialny artykul. Co prawda wiedzialem czesc rzeczy napisanych przez Pana Piotra,ale rowniez dowiedzialem sie troszke nowych.

    PS. Juz czekam z niecierpliwoscia na kolejny artykul.

    dziekuje i pozdrawiam

Komentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.

Twoje imię/nick:
Komentarz:
Wpisz kod:


 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.

Przeszukaj nas!

Wpisz szukaną frazę:

Przekaż 1% podatku na leczenie Wiktora.