Najnowsze wieści:

Czwarty sparing, pierwsza porażka

03-02-2010 , kategoria: Sport, dodał: Adam Szulczewski, Liczba odsłon: 609

Czwarty sparing, pierwsza porażka - Na pewno wynik nie jest adekwatny do gry. Uważam, że byliśmy zespołem przeważającym. W pierwszej połowie mieliśmy dużo sytuacji, ale nie udało się nam zdobyć gola - tak o dzisiejszym, przegranym 0:1 meczu z Polonią Trzebnica mówił Marek Kamiński, trener Steinpolu-Ilanki Rzepin.

Steinpol-Ilanka Rzepin - Polonia Trzebnica 0:1 (0:1)

ILANKA: Twarowski - Zandrowicz, Plucner, Okeke, Sylwestrzak - Kłodawski, Gilmore, Dereżyński, Nnamani - Maślenik, Anioł oraz Siamin, Ojikutu, Popkowski, Nowaczyk, Wołodczenko, Kasik, Nowaczewski.

Spotkanie z trzecioligową Polonią Trzebnica było kolejnym z zaplanowanych meczów kontrolnych Steinpolu-Ilanki Rzepin (na zdjęciach piłkarze Ilanki w pomarańczowych kamizelkach). Mimo obfitych nocnych opadów śniegu, sztuczne boisko w Słubicach nadawało się do gry. Oba zespoły jesienią spotkały się w lidze. Wówczas trzebniczanie pokonali naszych 3:2. Podobnie było i tym razem. Piłkarze Polonii, przebywający od soboty na obozie przygotowawczym w Słubicach, pokonali Ilankę 0:1.

Jedyna bramka w tym spotkaniu padła w pierwszej połowie. Po faulu jednego z obrońców Ilanki, trzebniczanie rzut wolny zamienili na gola. Nasi piłkarze mieli w pierwszej części gry kilka dogodnych sytuacji bramkowych, jednak nie potrafili umieścić piłki w bramce rywala.

W drugiej połowie piłkarze obu drużyn walczyli o dominację w środku pola. Jednak obie ekipy miały problemy ze skutecznym rozegraniem ataku pozycyjnego. Ostatni kwadrans gry należał do podopiecznych trenera Marka Kamińskiego, który zachęcał swoich piłkarzy do strzelenia gola. Jego nawoływania przyniosły skutek na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem. Do jednego z dośrodkowań pierwszy dobiegł Amadeusz Kłodawski i mocnym strzałem w krótki róg posłał piłkę do siatki Polonii. Jednak arbiter liniowy dopatrzył się spalonego i bramka nie została uznana.

Obaj trenerzy umówili się na "lotne zmiany". Trener Polonii dokonywał zmian nawet co kilka minut. Kolejnym przeciwnikiem rzepinian będzie Dąb Dębno Lubuskie. Spotkanie, o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne, zostanie rozegrane w najbliższą sobotę o godz. 14.00 w Dębnie.

Po meczu rozmawialiśmy z trenerem Steinpolu-Ilanki Rzepin Markiem Kamińskim.

- Jak ocenia pan dzisiejszy wynik i grę zespołu?

- Na pewno wynik nie jest adekwatny do gry. Uważam, że byliśmy zespołem przeważającym. W pierwszej połowie mieliśmy dużo sytuacji, ale nie udało się nam zdobyć gola. Przeciwnik od czasu do czasu nas kontrował, jednak nie były to sytuacje klarowne. Bramka padła po naszym faulu i strzale z rzutu wolnego. W drugiej połowie na boisku pojawiła się nasza młodzież.

- W drugiej połowie strzeliliście nawet gola ale sędzia uznał, że Amadeusz Kłodawski był na spalonym.

- Nie ma się co zastanawiać czy był spalony, czy go nie było. Na tym etapie przygotowań, to jest sprawa drugorzędna. Natomiast cała akcja była bardzo dobra i jestem optymistycznie nastawiony, bo zespół zaczyna grać. Myślę, że sprowadzenie Amadeusza Kłodawskiego było dobrym ruchem i wydatnie wzmocniło naszą lewą stronę.

- Jak przygotowujecie się do sezonu?

- Przygotowujemy się ostro. Trenujemy dwa razy dziennie lub wykonujemy jeden łączony trening. W zależności od tego co mamy do zrealizowania. Dużo biegamy, mamy zajęcia z aerobiku i innych sportów uzupełniających. Najważniejsze jest to, żeby testować nowych zawodników. Ale nie poprzez wpuszczanie na boisko dziesięciu obcych piłkarzy, tylko poprzez wyszukiwanie zawodników na odpowiednie pozycje.

- Kogo szukacie?

- Szukamy napastników. Dzis nie dojechało dwóch z Calisii Kalisz i Motobi Kątów Wrocławskich, którzy mieli zagrać w meczu z Trzebnicą. Obaj utknęli w korkach. Będą testowani w sobotę na sparingu w Dębnie Lubuskim. Jutro, jeśli pogoda na to pozwoli, na testy dojedzie lewy obrońca z Unii Swarzędz. Pojawi się u nas także bramkarz z Darzboru Szczecinek.

- Jakie cele stawiacie sobie w rundzie wiosennej?

- Wygrywać każdy mecz. Chcemy zmazać plamę jaką daliśmy jesienią. Na pewno było stać nas na lepsze wyniki.

Steinpol-Ilanka Rzepin - Polonia Trzebnica
Słubice, 03.02.2010 r. (fot. Adam Szulczewski)
Kliknij w miniaturkę, aby powiększyć obrazek. Kliknij na powiększeniu, aby je zamknąć.

Drukuj, Wracaj

Oceń newsa:

****- Ilość głosów: 4
0: 1: 2: 3: 4: 5:

Komentarze ( 1 ) :

Dodaj/Pokaż komentarze
  • Dnia 04-02-2010 o 21:51 napisał(a): Swayzz (IP: 83.18.154.*)
    hmm, z Calisii napastnik, czyli zapewne Maciej Stawinski, w ostatecznosci juz tam nie grajacy Jarentowski, z Motobi obstawiam Matkowskiego albo Janusza, chyba, ze Rajter, ale to bardziej prawy pomocnik. Obronca ze Swarzedza- czyzby Rampold albo Soczynski? Bramkarz to pewnie Kaszubowski, gdyz watpie, by Darzbor chcial sie pozbywac Muszki, pierwszego bramkarza. Zobaczymy, czy moje przypuszczenia okaza sie prawdziwe :)

Komentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.

Twoje imię/nick:
Komentarz:
Wpisz kod:


 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.

Przeszukaj nas!

Wpisz szukaną frazę:

Przekaż 1% podatku na leczenie Wiktora.