Niniejszy tekst jest drugą częścią tematu o jakości pożywienia. Dzisiaj chciałbym powiedzieć jakie mogą być konsekwencje niedoboru ważnych składników w naszej diecie.
Zanim zacznę, o jedną rzecz chciałbym cię prosić. Ten felieton to nie jest rozprawa naukowa, ani artykuł z dziedziny medycyny. Jeśli masz problemy zdrowotne, skonsultuj to z lekarzem.
Pierwsza rzecz. Witaminy i minerały, a wśród nich pierwiastki śladowe, pełnią wiele bardzo ważnych ról w organizmach żywych. Dostarczają budulca komórkom i tkankom, uczestniczą procesach biochemicznych jako katalizatory, są częścią hormonów, pomagają przyswoić inne składniki, są strażnikiem równowagi w organizmie. Jeśli któregoś z ważnych składników zabraknie w dłuższym okresie czasu: tygodni, miesięcy, lat, może to być przyczyną zachwiania równowagi w organizmach, zarówno w ciele jak i psychice. Podatność na choroby pojawia się, gdy dieta nie jest w stanie, z jakiś powodów, dostarczyć nutraceutyków do komórek ludzkiego ciała. Wiemy z poprzednich felietonów z jakich powodów się to dzieje.
Zobaczmy w takim razie co się dzieje, jeśli tych „drobiazgów” brakuje, co nam grozi.
Zanim to powiem, jedna uwaga: witaminy i minerały nie są lekiem. Są naturalnym, bardzo potrzebnym składnikiem ludzkiego ciała, w związku z tym powinny być w codziennej diecie do tegoż ciała dostarczane. Jeśli ich brakuje i z tego powodu pojawiają się choroby, nie oznacza to, iż powinniśmy dostarczać tych składników tylko na czas choroby, aż do jej całkowitego wyleczenia. Przywracanie równowagi w organizmie wymaga czasu. Uzupełnianie składników, a później samonaprawianie szkód przez wzmocniony już organizm może trwać tygodnie, miesiące, rok, dwa. Potrzebujesz zdrowia, zdrowej diety całe życie, a nie tylko wtedy gdy je tracisz.
Zatem pamiętaj!
Witaminy, minerały, pierwiastki śladowe powinny być dostarczane stale. Mogę nawet powiedzieć w ten sposób, jeśli chcesz być zdrowy/zdrowa musisz je dostarczać dopóki oddychasz. Przestajesz je brać wraz z zaprzestaniem oddychania.
Jasne? Jasne. O’k.
To jest niewątpliwie jedna z najważniejszych informacji jaka się pojawiła w rubryce zdrowego stylu życia, jedna z największych tajemnic zdrowia. Zapamiętaj więc to dobrze.
Każdy niedobór witamin, minerałów i pierwiastków śladowych, prędzej czy później, powoduje powstanie symptomów ostrzegawczych, w postaci bólu, wysypki, zaburzeń trawienia i innych. Większość z tych sygnałów ludzie kojarzą z chorobą, w ruch idą środki przeciwbólowe, a lekarze przepisują leki, które jednak nie usuwają przyczyny. Dłuższy brak tych składników objawia się chorobami, szybszym starzeniem się organizmu. Wielu czytelników oczekuje pewnie tego bym wyliczył schorzenia powodowane przez niedobory składników. Jest ich jednak tak wiele, że łatwiej byłoby mi wymienić te, które nie są powodowane przez deficyt tych ważnych substancji.
Sprawdźmy zatem, czy masz niedobór witamin, minerałów i pierwiastków śladowych.
Ten test w formie pytań pomoże ci odkryć kilka najczęściej występujących symptomów wywoływanych brakiem nutraceutyków.
Jeśli odpowiedź jest pozytywna oznacza to, iż występują u ciebie niedobory jakiegoś składnika.
Pamiętaj! Wystąpienie u ciebie poważniejszych objawów chorobowych powinieneś skonsultować z lekarzem.
Starczy? Nie zadałem ci wielu innych pytań, bo kontynuowalibyśmy je jeszcze bardzo długo.
Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to postawiłeś/postawiłaś diagnozę: w twoim organizmie występują braki składników odżywczych.
Jakich?
Możesz to ustalić. By ci to ułatwić w spisie literatury umieściłem książkę, która ci pomoże to zrobić. Tylko, że ustalenie tego niewiele tu zmieni. Tak naprawdę nie ma to wielkiego znaczenia. Po pierwsze, nigdy do końca nie wiadomo, czego brak. Po drugie witaminy i minerały, pierwiastki śladowe, występują w zespołach, w kompleksach, dlatego dostarczanie wybranych nie zawsze jest skuteczne. Po trzecie, tak na dłuższą metę potrzebujesz zdrowej, naturalnej diety, czyli powinieneś jeść to, co dostarcza ci wszystkiego czego potrzebuje twój organizm. Najlepiej dostarczyć je w produktach naturalnych, które zawierają dużo różnych składników, niekoniecznie w dużych dawkach. Zresztą musisz wiedzieć, że nadmiar, w przypadku niektórych witamin i minerałów, jest tak samo szkodliwy jak niedobór.
Na zakończenie kilka akapitów z artykułu „Martwi lekarze nie kłamią” Joel Wallach’a
„Jeśli twoje życie jest dla ciebie ważne, zadbaj o swój organizm, dostarczając mu potrzebnych składników produkowanych przez najlepsze, sprawdzone firmy. Jest ich bardzo dużo, ale niewiele produkuje naturalne, nie syntetyczne suplementy. Niech cię nie zwiedzie napis na opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy, że produkt jest w 100% naturalny, bo w USA, Kanadzie i wielu innych państwach prawo nie zabrania umieszczania takich napisów, jeśli tylko jeden składnik jest naturalny. Zdarza się również, że główne składniki takiego suplementu są naturalne w 100%, ale aby je połączyć w tabletkę używa się chemicznego lepiszcza, które w dużym stopniu dyskwalifikuje dany produkt jako naturalny. Podobnie ma się sprawa z barwnikami chemicznymi, dodatkami zapachowymi lub kolorystycznymi. Warto zwrócić na to uwagę kupując, a następnie zażywając suplement.
Należy też sprawdzić, czy dana firma posiada własne plantacje, gdzie one się znajdują oraz w jaki sposób prowadzone są uprawy. Firmy, które swoje suplementy produkują z roślin, warzyw i owoców pochodzących z obcych plantacji, nie mają kontroli nad procesem produkcji. Należy poznać historię rozwoju danej firmy i tradycje, zaplecze badawcze, system kontroli jakości i wielkość produkcji oraz rynek odbiorców.
Często słyszy się, że zdrowie jest najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy. Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku odpowiednich witamin i minerałów, dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat.
Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec. Dobre suplementy, witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze ubezpieczenie”.
Piotr Kiewra
Literatura:
Klaus Oberbeil; Witaminy
Joel Wallach; Martwi lekarze nie kłamią
(grafika: www.childrenfirst.nhs.uk)




Ilość głosów: 5
Komentarze ( 8 ) :
Dodaj/Pokaż komentarzePozdrawiam.
Licze na odpowiedz i pozdrawiam ;)
Tyle razy obiecałem sobie, że nie będę polemizował z mało odważnymi ludźmi chowającymi się za ksywkami, ale jednak powinienem pewne rzeczy wyjaśnić i w związku z tym, sobie danej obietnicy znowu nie dotrzymam.
Drogi czytelniku, będę niegrzeczny i odbiję piłkę w twoją stronę: to twoje argumenty są komunałami. Dzieje się tak z prostego powodu - nie rozumiesz o czym mówimy w rubryce zdrowego stylu życia.
W rubryce zdrowego stylu życia mówimy o zdrowiu, a studenci medycyny uczą się chorobach. Zdrowy styl życia to zabiegi sprzyjające zachowaniu i poprawie zdrowia, a dzisiejsza medycyna zajmuje się chorobami. W medycynie profilaktyki jak „na lekarstwo”, zdrowy styl życia to profilaktyka i samouleczanie przy pomocy naturalnych sił obronnych organizmu, z wykorzystaniem procesów mentalnych, naturalnego, zdrowego odżywiania i wielu innych rzeczy.
Profilaktyka jest tysiące razy tańsza niż leczenie i z tego powodu medycynie, studentom medycyny, lekarzom nie po drodze ze zdrowym stylem życia. Oczywiście przesadzam, ponieważ wielu lekarzy, naukowców coraz większą uwagę przywiązuje do zapobiegania, edukowania ludzi, promowania zdrowego stylu życia. Dowodem na to jest mocno rozwijająca się branża wellness, w której coraz więcej jest ludzi związanych z medycyną i nauką.
Czemu ten tekst ma służyć?
Służy tym, którzy poszukują innej drogi do zdrowia, lepszego samopoczucia, drogi nie poprzez gabinety lekarskie i „chemię”, ale poprzez tryb życia sprzyjający zdrowiu. A na czym on polega i czemu służy - proszę przeczytać poprzednie felietony. To co jest napisane w tych felietonach, to poglądy autora oparte na jego osobistym doświadczeniu, ale przede wszystkim na światowych autorytetach z dziedziny wellness, motywacji, rozwoju osobistego i innych. Wymieniam ich często w spisie literatury.
I tak na koniec, chciałbym przekonać autora, krótkiego, ale za to mocno „krytycznego” głosu o napisanie czegoś co, by wniosło „nowoczesnego, świeżego”, niespóźnionego o dwadzieścia lat, ducha do tej rubryki, czegoś co nie byłoby komunałem. Myślę, że skorzystaliby z tego złaknieni wiedzy na temat zdrowego stylu życia czytelnicy rzepin.net. A i „słubice” przeczytałby/przeczytałaby z chęcią, wreszcie normalny, pozbawiony komunałów tekst, swój tekst. Tylko jednego się obawiam i sądzę, że nie dane mi będzie z przyjemnością polemizować z „słubice”, bo łatwo jest komuś „nawrzucać”, trudniej jest napisać tekst pełen tez popartych argumentami, a jeszcze trudniej zrobić to pod własnym imieniem i nazwiskiem.
Czytelnicy, redakcja rzepin.net - pewnie tak jak i ja - z niecierpliwością czekamy na tekst.
Pozdrawiam Piotr Kiewra
Student medycyny - to chemiczny twór, który idzie na pasku lobby farmaceutycznego i czerpie z tego korzyści, później, jako lekarz.
Przestańmy się czarować. Tylko medycyna naturalna może nam dać to czego potrzebujemy.
A gdyby 20 lat temu, mądrzy ludzi, pomyśleliby, to teraz natura a nie syntetyki dawałyby nam to czego najbardziej nam potrzeba.
Komentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.