Po bramkach Mateusza Nowaczewskiego, Christiana Nnamaniego i samobójczej Przemysława Madeja, Steinpol-Ilanka Rzepin pokonała dziś w wyjazdowym spotkaniu Orła Ząbkowice Śląskie 3:2 (1:1) w 4. kolejce III ligi dolnośląsko-lubuskiej. - Jesteśmy zadowoleni z tego spotkania. Na wyjeździe zdobywamy trzy punkty, przywozimy trzy bramki, a naprawdę nie było łatwo - mówił po meczu asystent trenera Kamil Michniewicz.
Orzeł Ząbkowice Śląskie - Steinpol-Ilanka Rzepin 2:3 (1:1)
ILANKA: Augustyn - Kempa, Sylwestrzak, Plucner, Warcholak - Magolan (46 min Kasik), Ojikutu, Nolka, Grabarczyk (81 min Wołodczenko) - Grobelny (46 min Nnamani), Nowaczewski.
Spotkanie Steinpolu-Ilanki z Orłem mogło się podobać. Pięć bramek, zmiany wyniku, a nawet rzut karny. Kluczem do wygranej okazały się stałe fragmenty gry. To po nich padły wszystkie gole w tym spotkaniu.
Pierwsza połowa była dosć spokojna i niemrawa. Pierwsza bramka padła w 20. minucie po rzucie rożnym. Pod własną bramką niefortunnie interweniował Przemysław Madej, który umieścił piłkę we własnej bramce, dając prowadzenie Ilance. Chwilę potem Marcin Warcholak faulował w polu karnym Szymona Pawia. Sędzia podyktował rzut karny. Michał Augustyn wyczuł intencje Damiana Okrojka, rzucił się w lewy róg bramki i zachował czyste konto.
Augustyn skapitulował dopiero w 44. minucie. Obrońcy Steinpolu-Ilanki nie upilnowali w polu karnym Przemysława Madeja, który po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry zdobył bramkę dla Orła i zrehabilitował się po wcześniejszym samobójczym trafieniu.
Po przerwie rzepinianie zagrali zupełnie inaczej niż w pierwszej połowie. - Wyszedł zupełnie inny zespół. Zagraliśmy ofensywnie i widowiskowo. Dobrą zmianę dał narzekający na urazy Nnamani - ocenia drugą cześć gry Kamil Michniewicz.
W 60. minucie gry prezent urodzinowy sprawił sobie Mateusz Nowaczewski. Napastnik rzepinian wykorzystał rykoszet po strzale z rzutu wolnego i z największą łatwością pokonał bramkarza gospodarzy Szymona Kaczora.
Dziesięć minut później Michał Augustyn wyjmował piłkę z bramki po raz drugi. Bartłomiej Drozdowski wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego bitego przez Konrada Hajdamowicza. Bramkarz Ilanki nie miał szans obronić strzału głową w długi róg bramki.
Kwadrans później kopię akcji Orła wykonali rzepinianie. Z prawej strony boiska dośrodkowuje Kamil Sylwestrzak. Christian Nnamani, który pojawił się na boisku po przerwie, uderza w długi róg brami i zdobywa prowadzenie, którego Steinpol-Ilanka nie oddała już do końca spotkania.
- Jesteśmy zadowoleni z tego spotkania. W drużynie panuje bardzo dobra atmosfera. Chłopcy pokazali charakter. Na wyjeździe zdobywamy trzy punkty, przywozimy trzy bramki, a naprawdę nie było łatwo. Mateusz Nowaczewski w czwartym meczu strzelił swoją trzecią bramkę i myślę, że to bardzo dobry wynik. Dziś Nnamani dorzucił kolejną. Zarzuty, że nie mamy zawodników ofensywnych się nie sprawdzają - ocenia asystent trenera.
Do zdrowia powracają narzekający ostatnio na urazy Grabarczyk i Nnamani. Pozostali piłkarze są w pełni sił. Nadal treningów nie wznowił Amadeusz Kłodawski. - Amadeuszowi przedłuża się rehabilitacja. Mamy nadzieję, że dołączy do nas jak najszybciej. Cały czas jesteśmy z nim w kontakcie. Jego powrót uzależniony jest lekarzy. Na pewno jego powrót będzie dla nas dużym wzmocnieniem, ale najważniejsze jest zdrowie, dlatego spokojnie czekamy - wyjaśnia Kamil Michniewicz.
Jutro rzepinianie przeprowadzą trening regenerujący i rozpoczynają przygotowania do meczu z MKS-em Oławą, który pokonał dziś na wyjeździe Motobi Bystrzycę Kąty Wrocławskie 2:1. Przypomnijmy, że przed tygodniem poodopieczni trenera Marka Kamińskiego ulegli na wyjeździe Motobi 1:2.
- Cieszymy się, że kolejny mecz gramy u siebie - mówi K. Michniewicz. - Chłopcy są pod wrażeniem atmosfery ostatniego spotkania. Dawno nie grali przed własną publicznością i czekają na ten mecz u siebie. Zapraszamy wszystkich kibiców i do zobaczenia w środę - zachęca.
Wyniki 4. kolejki III ligi:




Ilość głosów: 3
Komentarze ( 1 ) :
Dodaj/Pokaż komentarzeKomentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.