Felietony

Nawet Leśmian byłby oczarowany…

07-10-2007, kategoria: Felietony, dodał: Adam Szulczewski

Nawet Leśmian byłby oczarowany…Od dawna nie gościł na naszych łamach nowy felieton, ale co się odwlecze to nieuciecze i po czterech miesiącach pojawia się kolejny. Felieton pod tytułem "Nawet Leśmian byłby oczarowany…" napisała specjalnie dla nas Natalia Maria Araszkiewicz. Wydaje się, że przysłowie "Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie." jest nadal bardzo aktualne. Przekonajcie się sami, zapraszamy do lektury.

"Jadę na zachód" – nonszalancko rzuciłam w odpowiedzi na ciekawskie pytania zadawane przez moich znajomych, których napotkałam w drodze na dworzec. Była to zresztą prawda. Rzepin faktycznie leży na zachód od mojego rodzinnego miasteczka.

To nie moja wina, że w głowach tych ludzi natychmiast zrodziły się wizje mnie na zmywaku w jakimś londyńskim pubie, a jedynym niezgadzającym się elementem był mój bagaż w postaci tylko jednego, choć bardzo napakowanego plecaka. Moim znajomym taki sakwojaż wydał się trochę za mały jak na długoterminową wyprawę za chlebem, czego wyraz dali w swoich powątpiewających spojrzeniach…

Tak czy inaczej, ani oni, ani przelotne opady deszczu nie były w stanie zmącić mojego dobrego humoru. Całą swoją Reisefieber zostawiłam w domu i z uśmiechem na ustach wyruszyłam na największą wyprawę tych wakacji. Nie przeliczyłam się.

Rzepin znałam tylko z opowiadań i monografii opisującej powojenną historię miasta, jednakże nikt mi nie powiedział, że jest tutaj tak niesamowity klimat… Jego namiastkę poczułam już wcześniej oglądając reprodukcje starych fotografii Rzepina, ale pomyślałam wtedy, że pewnie ponosi mnie fantazja. Nic bardziej mylnego. Spacerując uliczkami miasta powoli odkrywałam tutejsze uroki delektując się nimi najbardziej jak tylko to było możliwe. Trudno mi powiedzieć, co dokładnie sprawia, że jest tutaj jakaś niezwykła, wyjątkowa atmosfera…

Urzekające kamieniczki, wspaniały gotycki kościół oraz inne czarujące typowo staromiejskie elementy w połączeniu z bujną przyrodą, której dookoła Rzepina nie brakuje zapewne muszą robić wrażenie na wszystkich, którzy, tak jak ja, są tutaj po raz pierwszy. W pewnym momencie pomyślałam sobie, że nawet Leśmian – poeta słynący z tworzenia i opisywania "uroczysk", miejsc klimatycznych i zapierających dech w piersiach – byłby oczarowany.

I muszę w tym miejscu rozczarować wszystkich podejrzliwych Czytelników, którzy sobie myślą, że to jakaś kokieteria czy wręcz lizusostwo z mojej strony – nic podobnego. Ja naprawdę uważam, że Rzepin to wyjątkowe miejsce godne polecenia podróżnikom poszukującym nietuzinkowych zakątków Polski, a wszystkim, którzy nie doceniają swojego miasta proponuję spojrzeć tak "z zewnątrz" na miejsca znane im od lat. Może dostrzegą ich niezwykłość i poczują się dumni, że "są stąd", bo, moim zdaniem, naprawdę są powody do zadowolenia.

Interesującym urozmaiceniem miejskiej architektury jest tu i ówdzie namalowane graffiti, które ciekawie zdobi mury i od razu przyciąga uwagę. Myślę, że niezły pomysł na ubarwienie i tworzenie indywidualnego charakteru miasta. Nic nie stoi w miejscu i być może to dobry sposób młodego pokolenia na zaznaczenie swojej obecności i przynależności do tego miejsca, które tchnie historią.

Na koniec moich krótkich refleksji chcę podzielić się jeszcze jednym odczuciem, a mianowicie nazwą, która urzekła mnie najbardziej. Jako osoba zajmująca się słowami i nazwami na co dzień i nie potrafię przejść obok nich obojętnie. Podczas pobytu w Rzepinie moją uwagę zwróciła nazwa tutejszej rzeki – Ilanka – i natychmiast została dla mnie najładniejszą nazwą rzeki w Polsce, dźwięcząc jeszcze przez czas jakiś w moich uszach…

Mogłabym jeszcze długo opowiadać o moich wrażeniach z gościnnego miasteczka na Zachodzie, ale każdy felieton musi się kiedyś (czasem z ulgą dla Czytelnika) skończyć. Jest taka legenda o zaczarowanej przez Indian amerykańskiej ziemi, do której przez owe zaklęcie chce się wciąż powracać i pomimo, że nie dotyczy ona Rzepina, to myślę, że tak samo, jak w owej historii, przyciągana jak magnesem powrócę w te strony. Nie ukrywam, że chciałabym…

Dziękuje wszystkim, którzy
zechcieli pokazać mi Rzepin
(czasem w bardzo
niekonwencjonalny sposób…).

Natalia Maria Araszkiewicz

Drukuj, Wracaj



Komentarze ( 3 ) :

Dodaj/Pokaż komentarze

  • Dnia 08-01-2008 18:02 napisał(a): Patyk

    Na jednej z nieoficjalnych stron Rzepina, przeprowadzono sondę na temat:
    "Co lubisz w Rzepinie?"

    "Nic, to okropne miejsce" 50%ankietowanych
    "Klimat i jego mieszkańców" 22%
    "Imprezy, festyny" 20%
    "Puby,miejsca rozrywki" 8%

  • Dnia 08-10-2007 12:39 napisał(a): marta

    No i pieknie to ujęłaś. Nic dodac nic ująć

  • Dnia 07-10-2007 23:21 napisał(a): Patyk

    Ładny felieton, ale myślę że każde miasteczko ma swój urok, przebywając nasze województwo z zachodu na wschód, północy na południe, widziałem również ładne miasteczka jak Rzepin (stare kamienice i własnie ten klimat o którym piszesz) ale mieszkając w jednym z takich miasteczek wiele lat w końcu cały urok przestaje byc zauważany a wszystko dookoła staje sie ponure.

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)

Komentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.

Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.

Przeszukaj nas!

Wpisz szukaną frazę: