Na zachodnim krańcu Rzepina znajdował się w trakcie II wojny światowej nazistowski obóz jeniecki. Położony był on w lesie, około pół kilometra na zachód od dzisiejszej ulicy Świerczewskiego, na południe od szosy w kierunku Gajca (przedłużenie ulicy Słubickiej). Tereny te przed wojną nazywane były Lasem Aksela (niem. Axelswalde).
Niewiele o nim wiadomo. Według relacji świadka, ówczesnego mieszkańca Rzepina, teren obozu otoczony był ogrodzeniem z drutu kolczastego. Więźniowie musieli żyć w bardzo trudnych warunkach, skoro obserwował pewnego razu jak rzucili się na samochód, który przywiózł im głowy białej kapusty i zaczęli je od razu zjadać.
Według niego przymierali głodem i zapewne wielu z nich zmarło. Być może jeńcy tam umieszczeni pracowali w znajdującej się naówczas przy ulicy Słubickiej (Frankfurterstraße) fabryce uzbrojenia nazistowskiej Organizacji Todt – była to powszechna praktyka w czasie wojny. W latach 1940-45 na terenie Rzepina znajdowało się kilka obozów pracy przymusowej, m.in. oddział Stalagu III na terenie węzła kolejowego.
Do dziś zachowały się nieliczne ślady tego obozu. W lesie sosnowym w tym miejscu można znaleźć słabo widoczne betonowe podmurowania baraków obozowych (fot. 1) z resztkami pieców grzewczych (fot. 2) i kilka wkopów po częściach podziemnych jakichś zabudowań obozowych (fot. 3). Według relacji tego samego świadka, obok obozu znajdował się również cmentarz, na którym chowano zmarłych jeńców. Nie udało mi się go zlokalizować, być może nie zachowały się już żadne ślady.
W lesie między Rzepinem a Gajcem, niedaleko jeziora „Gajeckiego” (niem. Blasen See), mniej więcej na przedłużeniu ulicy Sikorskiego (Axelswalderstraße) znajdują się także inne pozostałości zabudowań (fot. 4-5). Położona tam była niewielka osada o nazwie Grünbergs Ausbau, będąca kolonią intensywnie rozbudowującego się w okresie międzywojennym Rzepina.
Oba miejsca znam jeszcze z dzieciństwa, jeżdżąc tamtędy rowerem nad jezioro mijało się w lesie lepiej widoczne podmurowania baraków. A może ktoś z czytających ten opis wie coś więcej o wymienionych przeze mnie miejscach? Niech pisze tu lub na adres e-mail msmoczyk@wp.pl
Michał Smoczyk
Wykorzystane źródła:
Komentarze ( 5 ) :
Dodaj/Pokaż komentarze
Michał jesteś super w swoich działaniach na temat pokazania historii miasta i okolic Rzepina. Historia to jest to o czym powinien każdy z nas pamiętać. W dzisiejszych czasach opętanych pieniądzem twoje działania są przykładem dla innych,że są wartości ponad wszystko.
Jeszcze raz moje gratulacje
Oj, pamiętam wczesne lata siedemdziesiąte, gdy za kajtka grasowało sie po tych lasach. Pamietam, jak starsi Niemcy przyjeżdżający w te miejsca Trabantami z DDR-u, grzebali w tych resztkach budowli. Bedąc na wagarach nie mogliśmy sie ujawniać. Po ich odjeździe znajdowaliśmy tam, w wykopach potłuczone talerze z gapą hitlerowska oraz mnóstwo wyrobów ceramicznych niewielkich kształtów. Były to jakieś fajki, lufki, guziki i niewielkie kształtki prawdopodobnie z porcelany.
Pzdr. all
ps. jeśli ten post przejdzie, to napisze, gdzie w Rzepinie znaleźliśmy podziemny tunel.
Bardzo ciekawe.dzięki!
Kolejny świetny opis przesłany przez pana Michała,nie wiedziałem że w okolicy były jakieś obozy wiedziałem tylko o obozie w Świecku przypomniała mi się "wyprawa" w czasie służby wojskowej do Stalag Luft III w Żaganiu znanego z Wielkiej Ucieczki choc i tam zbyt wiele też nie pozostało po obozie,a droge ucieczki zaznaczono usypanymi kamykami zas w miejscu gdzie znajdował sie otwór wyjścia postawiono pomnik.
Wielki S Z A C U N E K dla Michała !!!
Dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.