Felietony

A kompetentny to czyj?

31-05-2008, kategoria: Felietony, dodał: Adam Szulczewski

O tym, że warto być z odpowiedniego klucza partyjnego, niż posiadać odpowiednie kwalifikacje udowodnili radni powiatu słubickiego podczas wczorajszej sesji w rzepińskim Miejskim Domu Kultury. Większością głosów zdecydowali, że nowym rzecznikiem praw konsumentów będzie były burmistrz Ośna Lubuskiego - Edmund Pilimon.

Ustawie wbrew?

Czy człowiek bez właściwych kwalifikacji, nie będący prawnikiem może być powiatowym rzecznikiem konsumentów? Edmund Pilimon posiada wyższe wykształcenie rolnicze, skończone studia podyplomowe z zakresu administracji, a obecnie kończy kurs podyplomowy z pozyskiwania środków unijnych. Czy są to odpowiednie kwalifikacje do pełnienia tego stanowiska? Wydaje się, że nie. Bowiem ustawa z dnia 16 lutego 2007 o ochronie konkurencji i konsumentów w art. 40. ust. 1. jasno stanowi, że: "Rzecznika konsumentów powołuje się spośród osób z wyższym wykształceniem, w szczególności prawniczym lub ekonomicznym, i z co najmniej pięcioletnią praktyką zawodową."

Dwa upadki

"Nie ważne jest jak mężczyzna zaczyna, ważne jest jak kończy" powiedział kiedyś Leszek Miller, pewnie nie wiedząc jak trafnie wówczas przewidział swoją przyszłość. E. Pilimon kończył dwa razy. Pierwszy raz, gdy jako burmistrz Ośna Lub. dopuścił się samowoli budowlanej i po otrzymaniu prawomocnego wyroku nie mógł kandydować po raz kolejny na to stanowisko. Drugi raz miał miejsce całkiem niedawno, gdy obecny rzecznik był przez kilkanaście miesięcy zastępcą aktualnego burmistrza Ośna Lub. Stanisława Kozłowskiego. Dlaczego został odwołany? Jak twierdzi burmistrz St. Kozłowski - Wspólnie coś ustalaliśmy, a on robił po swojemu. Uzurpował sobie prawo decydowania o różnych sprawach bez mojej wiedzy. Chodziło o sprawy kadrowe, finansowe i realizację inwestycji ("Wiceburmistrz Ośna stracił pracę", Gazeta Lubuska, 4 marca 2008).

Pomoc z powiatu

Tymczasem pomocną dłoń do byłego burmistrza wyciągnęły władze powiatu słubickiego ze starostą Marcinem Jabłoński i przewodniczącym rady Kazimierzem Kędziorą na czele. Ten ostatni otwarcie uważa, że zaproponował kandydaturę Edmunda Pilimona, ponieważ nie widzi lepszej kandydatury. Trudno dostrzec innych kandydatów skoro nie ogłasza się konkursu na stanowisko rzecznika konsumentów. Czyżby E. Pilimon nie byłby najlepszym kandydatem? Przecież w otwartym konkursie na pewno nie dałby szans innym, a może jednak nie? Jak twierdzi K. Kędziora - woleliśmy postawić na człowieka, który jest znany, sprawdzony, a dlaczego przestał być zastępcą burmistrza, to możemy się domyślać, czy nie odpowiadał z jakichś powodów panu burmistrzowi (burmistrzowi Ośna Lub. - dop. red.) - wypowiedź dla Radia Zachód z 31 maja 2008.

Klucz do sukcesu

Czy rzecznik ma być znany, czy może raczej skuteczny? Sprawdzony? Poczynania burmistrza E. Pilimona zostały sprawdzone i nazwane samowolą budowlaną. Wydaje się, że panu przewodniczącemu nikt nie wmówi, że "białe jest białe, a czarne jest czarne". Lub można sięgnąć jeszcze po cytat jednej z piosenek Pawła Kukiza, który śpiewa "a nawet jak wam plunąć w twarz, to wy mówicie, że deszcz pada...", oczywiście nikomu, nie uwłaczając. Dlaczego samorząd powiatowy dopuszcza się swoistego, "lubieżnego gwałtu" na demokracji? Maksyma "równi i równiejsi" ciągle jest aktualna? A może warto być z odpowiedniego klucza partyjnego, jak E. Pilimon, który od niedawna jest w PSL? Ustępujący rzecznik Jan Tokarski również jest działaczem tej partii.

Rzecznik dla ludzi

Na koniec wypada pogratulować tym radnym powiatowym, którzy zachowali trzeźwość umysłu i nawoływali do zorganizowania konkursu na stanowisko powiatowego rzecznika konsumentów. Swoją drogą dobrze by było, gdyby rzecznik raz w miesiącu prowadził zamiejscowe dyżury w każdej gminie powiatu słubickiego. Wówczas mógłby lepiej sprawować swoje zadania, do których m.in. należą: "zapewnienie bezpłatnego poradnictwa konsumenckiego i informacji prawnej w zakresie ochrony interesów konsumentów" i "składanie wniosków w sprawie stanowienia i zmiany przepisów prawa miejscowego w zakresie ochrony interesów konsumentów". Z drugiej strony ta sama ustawa nakłada na powiat dodatkowe zadanie jakim jest "...prowadzenie edukacji konsumenckiej, w szczególności przez wprowadzenie elementów wiedzy konsumenckiej do programów nauczania w szkołach publicznych".

Całą sprawę trafnie można podsumować tekstem Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju, który na pytanie dlaczego stanowiska nie są obsadzane ludźmi kompetentnymi, a po prostu swoimi, odparł - "No, a kompetentny to czyj?".

Adam Szulczewski*

*autor tekstu nie jest prawnikiem, nie jest zainteresowany posadą rzecznika, nie jest również członkiem żadnej partii politycznej.

Więcej na temat wyboru Edmunda Pilimona na powiatowego rzecznika konsumentów możecie przczytać na stronach internetowych Gazety Lubuskiej i Radia Zachód.

Drukuj, Wracaj



Komentarze ( 4 ) :

Dodaj/Pokaż komentarze

  • Dnia 24-06-2008 12:09 napisał(a): Adam Szulczewski

    Drogi Eryku Bońku,
    w momencie kiedy potrzebna jest trzeźwa ocena sytuacji, czytanie ze zrozumieniem aktów prawnych, moje wykształcenie ma takie samo znaczenie jak kolor Twoich oczu.

    Jest mi wstyd, że człowiek bez odpowiednich kompetencji jest moim i zapewne Twoim rzecznikiem praw konsumenta. Jest mi wstyd, że radni powiatowi sprawujący mandat społeczny popierają taki wybór, a dzisiaj pewnie podwyższą wynagrodzenie starosty. W imię czego? Bo na pewno nie w imię interesu mieszkańców tego powiatu.

    A moja wszechstronność jest mniej więcej tak samo porażająca jak wszechstronność Pana Pilimona.

    Pozdrawiam.

  • Dnia 24-06-2008 11:34 napisał(a): Eryk Boniek

    Najdroższy Adamie,
    a jakie Ty masz wykształcenie? Mam wrażenie, że jesteś porażająco wszechstronny, na wszystkim się znasz. Gratuluję serdecznie wszechstronności. Poza tym życzę obiektywizmu i nabycia umiejętności wysłuchiwania wszystkich zainteresowanych stron.

  • Dnia 02-06-2008 09:59 napisał(a): Agnieszka

    Żal mi ludzi, którzy nie potrafią odejść z honorem. A jeszcze bardziej takich, którzy uprawiają politykę poprzez "kolesiostwo". Jakieś to takie obrzydliwe.

  • Dnia 01-06-2008 09:08 napisał(a): FlasH

    W końcu!

    Cieszę się, że w końcu pojawił się tu jakiś artykuł krytycznie traktujący naszą lokalną rzeczywistość.

    Rzeczywiście flaki się przewracają jak się słyszy o takich rzeczach. Niestety jest to malutki czubeczek wielkiej lodowej góry.

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)

Komentarze są moderowane (przeczytaj regulamin), zostaną dodane po zatwierdzeniu.

Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.

Przeszukaj nas!

Wpisz szukaną frazę: