O tym, że z rzepińską piłką nie jest dobrze już pisaliśmy. MKS Steinpol-Ilanka Rzepin otrzymała w tym roku ponad 100 tys. zł dotacji z gminnej kasy, uruchomiła szkółkę piłkarską, tymczasem klubowi orlicy grają w za dużych strojach i podartych getrach. Całą sprawę opisała we wczorajszym wydaniu Gazeta Lubuska.
Mali piłkarze wyglądają jak zbieranina
- Czy narybek trzecioligowego klubu powinien grać w za dużych koszulkach i podartych getrach? - pyta mama jednego z orlików.
Steinpol Ilanka Rzepin odnosi coraz większe sukcesy. Drużyna, trenowana przez samego Wojciecha Łazarka, awansowała do trzeciej ligi. - Klub stać na kupowanie piłkarzy z zewnątrz do pierwszego składu, a nie ma na to, żeby porządnie ubrać swoich młodszych zawodników - żalą się rodzice orlików. - Nasi chłopcy wyglądają na turniejach jak nieszczęście, podczas gdy inne drużyny mają ładne, jednolite stroje - opowiada matka jednego z nich (nie chce podać nazwiska).
Płakali z zażenowania
W orlikach grają dzieci do 11 lat. - Dla nich stroje są bardzo ważne - podkreśla kobieta. Jej zdaniem władze klubu powinny przestać obiecywać i wreszcie kupić jednolite koszulki, szorty, getry i porządne korki. - Zwłaszcza, że chłopcy mają coraz lepsze wyniki. W Witnicy, na rozgrywkach okręgu Gorzów zajęli drugie miejsce. - Dzieci tak się wstydziły tych okropnych strojów, że niektóre z zażenowania płakały - podkreśla kobieta. - Rzeczywiście chłopcy wyglądali okropnie - potwierdza ojciec innego z rzepińskich orlików. - Ja tam się nie boję mówić o tym otwarcie - podkreśla Robert Pietrzykowski, tata Samuela.
Cały tekst znajduje się w internetowym wydaniu Gazety Lubuskiej.
Komentarze ( 0 ) :
Dodaj/Pokaż komentarze
Dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.