Kolejny felieton... Młody Rzepin mocno śpi - parafraza tytułu znanej bajki/piosenki. Wielka szkoda, że większość młodych ludzi w Rzepinie nie potrafi znaleźć w sobie tyle odwagi cywilnej, by wsytąpić z programem rzeczy, które można naprawić. Tak naprawdę młody Rzepin po prostu nie istnieje... a szkoda.
Tak naprawdę nie wiadomo dokąd nas - młodych poniosą buty losu, które włożyliśmy rodząc się w Rzepinie. Być może zostaniemy tu, być może przeniesiemy się byle z dala od tego miejsca. Jeśli to drugie, to zapewniam - będziemy tęsknić. Tęsknić za Puszczą Rzepińską, za Starówką ze zniszczonym brukiem, za "górą" i "dołem" miasta, za kinem "Chrobry", za tym wszystkim co gdzie indziej jest nie do zobaczenia. Po prostu tego tam nie ma.
Gdzieś wyczytałem na forum, że Rzepin to miasto przesiedleńców ze wschodu. Tak na dobrą sprawę to może i prawda, ale ja już przesiedleńcem nie jestem, ani moi rodzice. Przyjechali tu moi dziadkowie i myślę, że dobrze się stało. Ludzie niepotrzebnie gardzą Rzepinem. No, może to troszkę za gorzkie słowo, przepraszam. Powiedzmy, że nie wypowiadają się o przyszłości tu w sposób pozytywny. Punkt widzenia jednak zależy od punktu siedzenia. Ciekawe gdzie ci jeszcze w tej chwili młodzi ludzie spędzali najpiękniejsze lata swojego dzieciństwa, gdzie budowali pierwsze szałasy w lesie, chodzili brzegami Ilanki i robili kupę innych "dziecięcych" rzeczy. Teraz im Rzepin nie po drodze. Nie, nie mówię o tych, którzy o Rzepinie mają dobre zdanie, nie. Wręcz przeciwnie, jeśli im się powiodło gdzie indziej i tęsknią jednak za tym miejscem to świetnie. Mówię o tych, którzy tego nie robią.
Nie wiem czy wyjadę z Rzepina. To się dopiero okaże. Jestem jednak pewien jednego - będzie on zawsze miastem bliskim memu sercu.
Jedno w obecnej sytuacji miasta kole mnie w oczy niesamowicie - to brak zaangażowania młodych ludzi w poprawienie tego miejsca. O ile mogę zrozumieć jakoś niechęć do polityki na szczeblu centralnym, o tyle już niechęci do uczestnictwa w życiu gminy zrozumieć nie mogę. Nieraz tylko przemknie mi przed oczami jakiś ciekawszy komentarz na nieoficjalnym forum, a poza tym - głucha cisza.
Rozumiem, że mieszkamy w puszczy, ale nie oznacza to przecież, że nie ma w niej zwierząt. Wszakże młodzieży u nas dość sporo, a tak naprawdę widać ją niewiele. Boją się wychylać? Przecież to nie boli. Pozostając pseudoanonimowymi postaciami na forum potrafią już nieraz się odezwać, jednak to wszystko, a szkoda. Szkoda, bo można by wspólnie pomyśleć jak to małe miasteczko ulepszyć.
Siedząc na sesji Rady Miejskiej rozglądam się czy przyszli jacyś młodzi ludzie. Nikogo z nich to nie obchodzi. Rada Młodych umarła śmiercią naturalną, jakieś stowarzyszenia stworzone przez młodzież chyba też, bo nic o nich nie słychać. Nie rozumiem, dlaczego młodzi nie krzyczą o swoich problemach. Chyba jednak nie mają na tyle odwagi cywilnej. Przykre, ale prawdziwe. Nie będę kończył pozytywnym akcentem. Skończę tak jak teraz.
Na pohybel tym, którzy może tego oczekiwali.
Marek Pych, 12 lutego 2007 r.
Komentarze ( 2 ) :
Dodaj/Pokaż komentarze
....Nie rozumiem, dlaczego młodzi nie krzyczą o swoich problemach. Chyba jednak nie mają na tyle odwagi cywilnej. Przykre, ale prawdziwe. Nie będę kończył pozytywnym akcentem. Skończę tak jak teraz.... co ty piszesz w ogole .. !! !!
Gdyby władza naszego miasta nas nie olewała a policja nie patrzała na nas jak na nie wiadomo kogo to moze bysmy cos robili .. a co zrobic gdy jak my prosimy nikt nie pomaga. Żal mi tej gminy !!
Masz całkowitą rację ! Przepraszam, że zwracam się do Ciebie na Ty, ale myślę, że wybaczysz mi to. Zastanawiasz się, gdzie jest ta cała młodzież ? Ja Ci powiem. Chodzi po parku lub siedzi na ławkach i murkach. Nic w tym złego tylko, że to nie jest za bardzo ciekawe tak siedzieć i gadać o byle czym. A, co najgorsze to podczas tych rozmów słychać głównie same wulgaryzmy. Dzisiejsza młodzież teraz głównie swój czas spędza paląc papierosy, pijąc lub siedząc na ławkach z kumplami, gdzie ciągle można usłyszeć przekleństwa. A poza tym dobrze wiemy jak rozwinęła się technika. Po, co teraz wychodzić na dwór ? Można sobie pograć na komputerze, poserfować w internecie, praktycznie można wszystko. A jeżeli chcesz pogadac z kumplami to wystarczy Ci GG. Całkowicie Cię pobieram w Twoim felietonie i zastaniawm się czy naprawdę nie ma tutaj w naszej miejscowości żadnych kółek czy klubów, gdzie młodzież może spędzić swój wolny czas. Jasne, że są ! Tylko, że nikt o tym nie chce słyszeć. Dzięki Bogu mamy: Ilankę Rzepin, Kółko Teatralne, Zespoły wokalne, Grupy taneczne i Kino, gdzie można pójść obejrzeć dobry film. Tylko, dlaczego tak mało młodzieży z tego korzysta ? Po prostu to jest zwykłe lenistwo ! Oczywiście nie mówię tu o wszystkich, bo jest też spora grupa ludzi, która uczęszcza na takie kółka, zgrupowania. Jestem też wyrozumiały dla "młodych dorosłych:, którzy poświęcają swój czas rodzinie bądź nauce. Ale czasem mnie to denerwuje, że tacy młodzi ( Ja też jestem młody ) stoją pod sklepem i bezczynnie dłubią słonecznik ! Pozdrawiam ! Trochę chaotycznie to wszystko napisałem, ale to mój pierwszy komentarz na Rzepin.net, więc prosze o wyrozumiałość.
Dodaj komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników. Adresy IP są logowane.